Więcej




Wypowiedzi kompozytora

O INSPIRACJACH

„Nie szukam specjalnych tematów ani bodźców – przychodzą same z otaczającego świata, wybieram to, co przemawia do mnie najsilniej i staram się wówczas znaleźć odpowiedni, w moim przekonaniu, kształt muzyczny.” /wywiad z T. Grabowską, Trybuna Ludu z 4.12. 1975, str. 6/

„Wielokrotnie zdarzało mi się komponować muzykę do wystaw malarskich. Robiłem to chętnie i z dużym zaangażowaniem. Czasami jednak zdarza mi się komponować muzykę pod wrażeniem jednego, wybranego obrazu. Zafascynowany obrazem Guernica Pablo Picasso przez całe lata przemyśliwałem jak zrealizować ten temat. Nie chciałem dotykać tego zbyt wcześnie. Uważałem, że wypracować muszę wcześniej środki dla oddania silnej ekspresji zawartej w obrazie.[…] Podjąłem go w roku 1974 w sposób zupełnie niekonwencjonalny.” /autoreferat pt. Moje kompozytorskie inspiracje, 1995/

O ODBIORCACH

„Nie mam jakiegoś jednego modelu odbiorcy, a moje utwory adresowane są do różnych słuchaczy. Nie chcę naturalnie powiedzieć, że jest to jakiś odbiorca abstrakcyjny, chodzi mi bowiem o nawiązanie kontaktu emocjonalnego, więc musi nim być ktoś konkretny. […] Cała sprawa polega na tym, aby słuchacz reagował na ten muzyczny przekaz, aby pod wpływem muzyki przeżywał coś niepowtarzalnego[…] Jestem przekonany, że jeśli danego utworu słucha kilka osób, to każda z nich myślami pójdzie w zupełnie innym kierunku.[…] Nie staram się ograniczać odbiorcy swoją wyobraźnią, pragnę mu pozostawić całkowity wybór, możliwość różnych skojarzeń. […] chociaż z tym też bardzo różnie bywa. Ludzie często wyszukują w kompozycjach takie rzeczy, które są wbrew moim intencjom, ale przecież mają do tego całkowite prawo.” /wywiad z M. Garbolińską, Głos Robotniczy z 25.10.1984, str. 4/

„Mój stosunek do publiczności nie jest obojętny. Jeśli muzyka jest systemem komunikacji to chciałbym, aby mój komunikat był odebrany. Do krytyki mam stosunek sceptyczny. Krytyk opisuje to, co sam odebrał z mojego przekazu. Jest to dla mnie interesujące, ale nie decydujące. O wiele bardziej odczuwam kontakt z publicznością podczas, czy po wykonaniu.”/ ankieta na potrzeby leksykonu pod red. M.Podhajskiego Kompozytorzy polscy 1918-2000

O KOMPONOWANIU

„Kompozycja musi mieć w sobie coś z odkrywania, tym przecież jest zestawianie dźwięków, używanie ich w takim, a nie innym kontekście. Prawdziwą wartość w sztuce – każdej, nie tylko muzyce – ma nowość, stworzenie jakiejś nie znanej dotąd sytuacji. Mówię oczywiście o rzeczach naprawdę nowych, a nie nowinkarskich i nie o chęci szokowania, bo to już nie wystarcza.” /wywiad z M. Garbolińską, Głos Robotniczy z 25.10.1984, str. 4/

„W pierwszej fazie komponowania następuje swego rodzaju psychiczne „krótkie spięcie”, „błysk” – wtedy rodzi się pomysł. Przychodzi nagle i w różnych okolicznościach. Jest to ogólne wyobrażenie nowego utworu, „zobaczenie go” w makroformie. W fazie następnej cały proces myślenia skupiony jest już wokół problemu[…] Dochodzi do ustalenia szczegółów formalnych, fakturalnych, kolorystycznych. Na tym etapie już musze mieć zagwarantowaną izolację i ciszę. „Materializacja” kompozycji przebiega u mnie w stanie pewnego „uniesienia”. Chodzi mi o to, aby uchwycić i szybko przelać na papier myśli, których nie mogę i nie chcę dłużej zatrzymywać. W tym okresie bywam „nieobecny”, wyłączony z otoczenia. Koncentracja jest taka, że pojawienie się innej osoby, rozmowa, telefon, sprawiają mi niemal fizyczny ból. […] Najdziwniejsze jest wówczas, że nie odczuwam żadnego zmęczenia, lecz jedynie radość tworzenia. No i wreszcie następuje sporządzenie czystopisu partytury. Robię to zawsze sam, pozostawiając sobie do końca możliwość wyboru najwłaściwszej formy tego zapisu oraz cyzelowania szczegółów.” / ankieta na potrzeby leksykonu pod red. M.Podhajskiego Kompozytorzy polscy 1918-2000

„Wydaje mi się, że zawodowe uprawianie kompozycji powinno oznaczać nie tylko umiejętność czerpania z natchnienia, ale i określoną, profesjonalną gotowość do wykonania powierzonego zadania.” /Janusz Janyst, Kompozytorzy łódzcy. Portret zbiorowy. Muzyczna Oficyna Wydawnicza, Łódź 1994, str.93-94/

O PRACY PEDAGOGICZNEJ

„Mam przede wszystkim na uwadze indywidualność młodego człowieka, staram się penetrować jego wnętrze, podsuwać pewne możliwości. I nigdy nie pragnę kształtować go na swój sposób. To, że sam posługuję się technikami nowoczesnymi nie oznacza przecież, iż student musi postępować podobnie. Chcę, aby moi studenci dużo pracowali, a co najważniejsze – żeby mieli możliwość usłyszenia swoich utworów.” /Głos Robotniczy, z 25 października 1984, wywiad z M. Garbolińską/

„Nauczanie technik kompozytorskich jest możliwe. Uczeń powinien mieć niezbędną cechę – talent. Nauczyciel – wiedzę, ogromną tolerancję i delikatność w dotykaniu materii, która jest zawsze intymnym, osobistym wyznaniem.” /ankieta na potrzeby publikacji M. Podhajskiego Kompozytorzy polscy 1918-2000/

Bronisław Kazimierz Przybylski © All rights reserved
Design by Kazimierz Przybylski